poniedziałek, 21 maja 2018

 

Wiosna w pelni, ciesze sie spacerami po ogrodzie Altamont i planuje zwiedzanie innych, troche dalej polozonych :)

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 18 maja 2018

 

Castlecomer Discovery Park w hrabstwie Kilkenny od niedawna oferuje dla najmlodszych  wioske wróżek i elfow. Dla mojej corki taki magiczny las to byla duza atrakcja i niedlugo  znowu z niej skorzysta. Okazalo sie, ze wycieczka szkolna na koniec roku zaplanowana jest rowniez w tym miejscu. Drewniane chatki, recznie rzezbione muchomorki, podziemny bunkier i mnostwo lesnych sciezek. Szesciokatny domek do zabawy, gdzie mozna poczytac bajeczki.Wioska udostepniona jest nieodplatnie.  Ale nie tylko umysl mozna potrenowac, bo obok domkow znajduje sie trasa Junior Woodland. Tutaj juz za oplata 5 euro dzieci moga sprawdzic swoja kondycje fizyczna i aktywnie spedzic czas. Tor przeszkod wykonany z naturalnych materialow: lin, drewna modrzewiowego, a dwie stopy nizej podloze wyscielone sciolka drzewna. Taki trening utrzymania rownowagi jest polecany dla dzieci w wieku 3-8 lat. Kaski zapewnione. W przypadku mlodszych dzieci towarzystwo rodzica jest niezbedne.

 

, .

 

 

niedziela, 01 kwietnia 2018

Z okazji zbliżających się Swiąt Wielkanocnych najserdeczniejsze życzenia: dużo zdrowia, radości, smacznego jajka, mokrego dyngusa oraz mnóstwo wiosennego słońca życzę wszystkim :)

 

 

 

 

 

 

Ps. Słodkości na ostatnim zdjęciu to prezent od irlandzkich przyjaciół :)

 

 

poniedziałek, 26 marca 2018

Seal Rescue Ireland powstało w marcu 2014 roku, w Courtown (hrabstwo Wexford). Jest to organizacja charytatywna, która zajmuje się ratowaniem fok. Wolontariusze opiekują się rocznie około 100 małymi foczkami. Trafiają tu osierocone, ranne, chore, nabierają tutaj sił. Po powrocie do zdrowia i gdy osiągną odpowiednią wagę, są wypuszczane na wolność, do ich naturalnego środowiska.

W Irlandii mamy dwa rodzaje fok: szare i pospolite. Niestety matki często porzucają młode, gdy są niepokojone przez ludzi i psy. Również sieci rybackie i zanieczyszczenia chemiczne są zagrożeniem dla fok. Dlatego ważne jest otoczenie opieką młodych fok, aby zachować te piękne zwierzęta w ich naturalnym środowisku.

Co należy zrobić, kiedy znajdzie się  fokę czy inne zwierzę w sieci rybackiej, lub w innym niebezpieczeństwie:

- obserwuj z daleka

- trzymaj z daleka dzieci i psy

- zadzwoń po pomoc 087 1955393 (numer całodobowy)

- zrób zdjęcie i prześlij je do oceny

- nie próbuj rozplątać i wypuścić zwierzęcia

Fokę musi najpierw obejrzeć weterynarz, a potem przy podanych środkach uspokajających zwierzę może być uwolnione, w przeciwnym razie może dostać szoku i umrzeć. Dlatego bardzo ważne jest, aby zachować dystans i nie stresować dodatkowo zwierzęcia.

Ponizej zdjęcia podopiecznych centrum w Courtown. Już wkrótce będą cieszyć się wolnością :)

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 05 marca 2018

Na kilka dni powróciła do nas zima i ku zaskoczeniu wszystkich spadł śnieg. Najbardziej z tego powodu ucieszyły się dzieci. Wolne od szkoły i mnóstwo zabawy na świeżym powietrzu. Nasza kotka Maja, bardzo skora do zabawy, również śnieg sobie upodobała. Na dowód zdjęcia, być może jedyne, takie unikatowe bym powiedziała, bo przecież nie wiadomo kiedy można się spodziewać śniegu w Irlandii.

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 12 lutego 2018

W związku z tym, że nie możemy się już doczekać wiosny, postanowiliśmy wyjść jej na spotkanie w ogrodzie Altamont. Ogromna kolekcja odmian przebiśniegów jest niewątpliwym dowodem na to, że jest bliżej niż dalej do cieplejszej pory roku, aczkolwiek niedzielny spacer nie mógł się obyć bez czap i szalików. Pomimo chłodu warto było ruszyć się z domu i złapać kilka promieni słonecznych. Poniżej kilka zdjęć, nawet ptaszki się załapały w kadr :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 01 stycznia 2018

Doszliśmy do wniosku, że do Dublina najlepiej będzie pojechać między świętami, a Nowym Rokiem, wtedy unikniemy korków. I tak było, wszędzie dotarliśmy na czas, a nawet z czasowym wyprzedzeniem. Oczywiście przy okazji trzeba sobie umilić ten wyjazd i zdecydowaliśmy, że tym "umilaczem" będzie wizyta w "Guinness Storehouse". Skoro miliony już odwiedziły te miejsce, to pewnie warto.

"Guinness Storehouse" to muzeum interaktywne poświęcone 250 letniej historii jednego z najsłynniejszych piw na świecie czyli Guinnessa. Znajduje się ono na siedmiu poziomach w budynku w kształcie beczki. Dowiedzieliśmy się z czego piwo jest produkowane, jak warzone, o produkcji beczek, a także jak było transportowane do innych krajów.

Ciekawym miejscem jest poziom poświęcony reklamom Guinnessa. Wiele postaci takich jak kangur, tukan, struś to ikony tego piwa. A na najwyższym piętrze znajduje się Gravity Bar. Tam przysługuje za każdy bilet wstępu do muzeum - kufel piwa lub innego napoju (jeżeli ktoś nie może pić alkoholu). Popijając piwo, można przy okazji kontemplować panoramiczny widok na Dublin. Na moich zdjęciach uchwycona jest wieża św. Patryka.

Myślę, że każdy amator piwa obowiązkowo powinien zobaczyć "Guinness Storehouse" przy okazji pobytu w Dublinie :) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Na święta Bożego Narodzenia oraz na nadchodzący Nowy Rok, dużo radości i dobroci od ludzi, szczęścia rodzinnego oraz niosącego pokój, błogosławieństwa Bożej Dzieciny życzę wszystkim.

 

Ps. Na zdjęciu moja tegoroczna choineczka, większość ozdób pochodzi z Polski : )

 

piątek, 15 grudnia 2017

Każde dziecko w Irlandii musi odwiedzić Santę przed świętami. To już taka tradycja. Santa musi wiedzieć co dzieci chcą w prezencie, i czy na pewno były grzeczne. Nieśmiali mogą szepnąć na ucho Elfowi, lub napisać list. W Kilkenny  można znaleźć Santę w ogrodzie Butler House na przeciwko Zamku Kilkenny. Cała ta atrakcja jest częścią społecznego projektu "Yulefest". Parę dni po naszej wizycie spadł śnieg, na pewno w bieli zdjęcia wyglądałyby bardziej świątecznie niż z zielonymi trawnikami ale cóż, nie zawsze jest idealnie. Ważne, że i Kilkenny przyłożyło się do świątecznej atmosfery z czego mogliśmy skorzystać :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 07 grudnia 2017

 

W ciągu grudnia w Kilkenny odbywa się "Yulefest"  podzielony na trzy tygodnie tematyczne: średniowieczny, kulturalny i artystyczny.Odwiedzilismy z naszą córką Mikołaja, a przy okazji trafiliśmy na "tydzień średniowieczny" z występami  walk grupy historycznej Deise Medieval. Jest to grupa amatorska z Waterford, chętnie przyjmująca nowych członków interesujących się tematyką średniowiecza. Starają się ożywić rzemiosło i umiejętności od wczesnego średniowiecza, obejmując epoki Wikingów i Normanów.

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 27 listopada 2017

Niedzielny spacer po Carlow w świątecznej scenerii, tuż przed seansem w kinie.

Jak widać "choineczki" pięknie przybrane :)

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 30 października 2017

 

Ostatnio bardzo przeżywaliśmy zaginięcie naszego rudego kocura. Wyszedł dwa dni przed huraganem na obchód swoich dalszych włości. Niestety nie wrócił. Postanowiliśmy dać szansę na nowe życie kotce ze schroniska Ash Animal Rescue w Rathdangan (hrabstwo Wicklow). Ma zaledwie 3,5 miesiąca i bardzo szybko się zaaklimatyzowała. Okazało się, że Maja (tak daliśmy jej na imię) bardzo lubi, jak ktoś czyta jej książki. To jak mruczenie innego kota i czuje się z nami bezpiecznie. Michelle przy okazji trenuje czytanie, zawsze to fajniej jak się ma wiernego słuchacza. Kiedyś były takie akcje w Polsce. Dzieci ze szkoły szły do schroniska poczytać mruczkom. Zysk ogromny dla obu stron. Dzieci coraz lepiej czytały, uczyły się empatii i czuły się potrzebne. Koty przyzwyczajały się do obecności człowieka zwiększając swoje szanse na adopcję.

 

 

A ten gadżet nigdy nie był zaakceptowany przez naszego poprzedniego kota. Mike uważał to chyba za ekstrawagancję, bo wolał się położyć pod kaloryferem niż w tej rurze zakładanej na kaloryfer. Maja jest bardziej nowoczesna i od razu polubiła to ciepłe i przytulne miejsce do spania i zabawy. Młodzi łykają szybciej nowości ;)

 

Nasza tradycyjna dynia, którą kupujemy zawsze na Halloween. Tym razem motywem przewodnim lampionu jest kot. Projekt mój, wykonanie małżonka. Miałam wątpliwości czy da radę wyciąć ogonek, ale poradził sobie znakomicie. W przyszłym roku narysuję wzory celtyckie. Ciekawe czy da radę ;)

 

Muszę tu jeszcze wspomnieć o akcji, którą prowadzą polskie wolontariuszki dla schronisk w Irlandii. Jeśli ktoś chciałby pomóc i dołączyć do akcji, więcej informacji można uzyskać na facebooku - grupa otwarta "Uratuj zwierzaka w Irlandii".

 

 

 

sobota, 30 września 2017

 

Ogród Altamont odwiedzam często i pomimo to zawsze mnie czymś ciekawym zaskoczy. Wydawałoby się, że co roku kwitną o określonej porze te same rośliny, ale kiedy przeglądam zdjęcia z poprzednich lat, zawsze jestem zaskoczona różnorodnością tego ogrodu. Ostanio moją szczególną uwagę zwracają hortensje, gdyż jestem posiadaczką dwóch doniczkowych egzemplarzy, które wyjątkowo pięknie zakwitły w tym roku. Nie mam co prawda ogrodu, ale nie martwię się tym, ponieważ mam okazję zobaczyć słynne, stare, irlandzkie ogrody. Poniżej zdjęcia z niedzielnego spaceru :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 17 września 2017

 

Kilfane Glen - ten romantyczny ogród leży w hrabstwie Kilkenny. Założony w 1790 roku posiada mnóstwo leśnych ścieżek otoczonych starymi drzewami i paprociami sadzonymi tu w XVIII w. Malownicze mosty, wartki strumień, wodospad, rzeźby czy wiejski domek ze słomianą strzechą zwany orne dodają mu uroku.

Ogród wpisany jest jako irlandzki ogród dziedzictwa narodowego i został uhonorowany w 1993 roku przez Komisję Unii Europejskiej ds. Kultury. Niestety można go obejrzeć tylko w lipcu i w sierpniu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 03 września 2017

 

W ostatni dzień naszych wakacji w Polsce zjechaliśmy z gór i w południe byliśmy we Wrocławiu, skąd późnym wieczorem mieliśmy lot do Dublina. Naszą ostatnią atrakcją było ZOO, gdzie spędziliśmy ponad 4 godziny, ale naprawdę jest tam mnóstwo do zwiedzania. 

Niedawno powstało tam pierwsze oceanarium w Polsce nazwane Afrykarium (połączenie słów Afryka i Akwarium), gdzie zaprezentowano różnorodne ekosystemy związane ze środowiskiem wodnym Afryki. I tak z Morza Czerwonego jest tu 60 gatunków ryb, Afrykę Wschodnią reprezentują nie tylko ryby ale też hipopotamy nilowe, mrówkojady czy golce. W przeźroczystym, 18 metrowym tunelu można podziwiać żółwie zielone, rekiny czy płaszczki pochodzące z Kanału Mozambickiego, a z Wybrzeża Szkieletów są tu kotiki afrykańskie, pingwiny przylądkowe, meduzy i mureny. Z dżungli nad rzeką Kongo mamy tutaj krokodyle, manaty i ptaki.

Oprócz zwierząt z Afryki jest tu też mnóstwo zwierząt z innych części świata, a wizyta we wrocławskim ZOO to niezwykłe doświadczenie. Do dziś pamiętam swoją pierwszą wizytę z babcią i dziadkiem, kiedy miałam 5 lat. Pamiętam jakim ogromnym przeżyciem było stwierdzenie, że te wszystkie żyrafy, słonie, wielbłądy i krokodyle istnieją naprawdę, a nie tylko w TV. Cieszę się, że i moje dzieci mogły zobaczyć wrocławskie ZOO, i chociaż nie jest to pierwsze ZOO, które widzieli, to zgodnie stwierdzili, że było najciekawsze :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35