wtorek, 30 października 2018

 ... prowadzenia tego bloga. Wypada przeciez o tym wspomniec:)

Mimo, ze nie jestem tak aktywna, jak na poczatku, nadal pamietam, aby czasem cos tu wrzucic. Mam nadzieje, ze jeszcze troche pobloguje, ale nie robie nic na sile, stad rzadsze wpisy. Po prostu wykazuje duzo aktywnosci w innych dziedzinach zycia.

Na zdjeciu ponizej moja wierna asystentka kotka Maja. Niedawno minal rok od adopcji. Uwielbia drzemki przy mnie, kiedy czytam ksiazke albo robie cos na internecine. Jednak jej najwieksza pasja jest polowanie. Wyglada niewinnie, ale to bezwzgledna zabojczyni i najbardziej ciekawski kot na swiecie.

 

sobota, 27 października 2018

Halloween to swieto, ktore traktuje z duzym dystansem. Nie przeszkadza mi ono, ale tez nie fascynuje sie nim az za bardzo. Bedac wychowanym w Polsce, nie potrafie wykrzesic entuzjazmu zabawy, raczej mam nastroje nostalgiczne. Powinnam przeciez w tym czasie z torba zniczy i chryzantemami odwiedzac groby bliskich. Spotkac sie z rodzina...

Tymczasem mam inne zajecia. Wyszykowalam na szkolne party corke - wybrala stroj czarnego kota, co znajac ja nie powinno dziwic, koty to przeciez jej pasja. Pieke na Halloween pierniki w ksztalcie duchow, kotow, strasznego domu itd. taka nasza mala, rodzinna tradycja.

A dzisiaj odwiedzilam Carlow Farmers Market, gdzie organizowany byl konkurs na najbardziej szalone dynie, zdjecia ponizej. Niektorych poniosla fantazja;) 

 

 

 

 

 

W takie chlodne przedpoludnie dostac zupe-krem z dyni. Pysznosci.

 

piątek, 19 października 2018

Odwiedzam Altamont Gardens przez caly rok i jest to jedno z moich ulubionych miejsc w Irlandii. O kazdej porze roku potrafie wyszukac cos interesujacego, zmieniaja sie formy i kolory roslin. Jedne przekwitaja, drugie dopiero zaczynaja. O tej porze roku cudownie przebarwiaja sie liscie. W sloncu wygladaja magicznie :)