poniedziałek, 31 października 2016

 

Halloween to święto, na które wcale nie czekam i pewnie dlatego, kiedy nadchodzi jestem zaskoczona, że to już. Co innego dzieci. Szczególnie córka bardzo lubi Halloween. W piątek był bal kostiumowy w szkole. Wczoraj wizyta w centrum Carlow, gdzie został zorganizowany konkurs na najbardziej szaloną dynię. W domu wspólne pieczenie łakoci i  przerabianie dyni na latarnię. A dzisiaj największa frajda - zbieranie słodyczy u sąsiadów :)

 

 

 

 

 

niedziela, 23 października 2016

 

Jesienne spacery mają w sobie coś nostalgicznego. Łapię ostanie ciepłe promienie słońca, podglądam przyrodę i cieszę się tymi chwilami. Wkrótce świat stanie się ponury, ale nie dla mnie - mola książkowego. Bo późna jesień i zima to intensywny sezon czytania, wojaże odsunięte na bok.

Poniżej zdjęcia z dwóch często przeze mnie odwiedzanych ogrodów. Jako pierwszy Altamont Garden częściowo "poukładany" częściowo naturalny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Drugi ogród znajduje się w Arboretum Lifestyle & Garden Centre w Leighlinbridge. Zaprojektowany w najdrobniejszych szczegółach.

 

 

 

 

 

Dobrze, że mogę zatrzymać te chwile chociaż na fotografiach. Coś odchodzi, coś zaczyna się nowego... jak w życiu.

 

sobota, 15 października 2016

 

Byliśmy przejazdem w hrabstwie Cork, kiedy zrobiliśmy przerwę w podróży ze względu na dzieci. Znudzone bezczynnym siedzeniem w samochodzie, przyjęły z radością propozycję obejrzenia dzikich zwierząt z całego świata. W trakcie wizyty zauważyliśmy budowę nowych wybiegów, które staną się domem dla azjatyckich zwierząt i roślin. Tak więc w przyszłości warto będzie jeszcze raz tam zajrzeć. Park, jak wiele innych, które mieliśmy okazję odwiedzić, ma podobną misję - chronić gatunki, edukować i prowadzić badania na ich temat. Fota Wildlife Park znajduje się na wyspie Fota, 10 km od miasta Cork.

 

 

 

 

 

 

sobota, 01 października 2016

 

Kilka zdjęć wrzucam z dzisiejszego Festiwalu Kultur w Carlow.

W ubiegłym roku byłam tam wolontariuszem, dzień wcześniej pomagałam ozdabiać salę razem z moimi znajomymi ze szkoły.W tym roku jestem bardzo zajęta i nie mam czasu na wolontariat. Postanowiłam natomiast sfotografować festiwal i pokazać tę różnorodność kultur, jaką możemy się pochwalić w hrabstwie Carlow. Degustacja międzynarodowych dań - obowiązkowa :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Elwira - nasza jedyna reprezentantka Polski ze stoiskiem rękodzieła. Maluje, robi na drutach, prowadzi zajęcia artystyczne dla dzieci i dorosłych.

 

 

 

Na festiwalu można było wybić sobie młotem pamiątkową monetę.

 

 

 

Uderzanie młotem to zabawa nie dla mnie. Pewnie bym nawet nie trafiła w ten słupek, ale od czego ma się małżonka ;)

 

 

 

Pograć na bębnach każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej :)

Fajnie było spotkać ludzi, którzy chcą pokazać to co najlepsze ze swoich krajów - pyszne, domowe jedzenie, regionalne stroje, rękodzieło. Zawsze to odskocznia od tego co mamy na co dzień, i ile można się dowiedzieć. Do końca życia zapamiętam, jak wygląda flaga Mołdawii, po tym jak reprezentant tego kraju "oburzył się na mnie" za brak tej wiedzy ;)