wtorek, 18 sierpnia 2015

 

Dostałam zaproszenie od Xpila do wzięcia udziału w zabawie, która polega na odpowiedzi na kilka pytań. Zawsze to ciekawa odmiana po na przykład pytaniu sprzed kilku dni "jak będzie wyglądać twój wymarzony ślub ?" odpowiadam: "jestem mężatką od 12 lat". Zabawa też polega na wymyśleniu nowych pytań i puszczeniu je w świat, ale moje wysiłki intelektualne są teraz skierowane w inną stronę, toteż poprzestaję tylko na odpowiedziach :)

 

1. Czy gdybyś mógł / mogła cofnąć się w czasie i zmienić jedną (i tylko jedną) decyzję, jaka byłaby to decyzja?

 

Jeśli już żałuję to tego, że nie podjęłam jakiejś decyzji lub długo zwlekałam z jej podjęciem niepotrzebnie tracąc czas. Jak to się mówi "lepiej żałować to co się zrobiło, niż żałować tego czego się nie zrobiło".

 

2. Jaka książka jest Twoim największym zawodem czytelniczym? Coś, co się wspaniale zaczynało, ale kiepsko zakończyło. Albo w jakiś inny sposób zawiodło Cię na całej linii.
 

Napaliłam się na "Cmentarz w Pradze" Umberto Eco. Męczyłam się nie wiem po co, aby w końcu przebrnąć przez tę książkę. Z chwilą, kiedy zamknęłam ostatnią stronę od razu wystawiłam ją na sprzedaż. Kompletnie nie moje klimaty.



 3. Gdybyś mógł doradzić pisarzowi w sprawie jakiejś książki, co by to było? Podaj nazwisko autora, tytuł książki oraz treść porady.

Nie śmiałabym doradzać autorom, zwłaszcza moim ulubionym, łykam wszystko i wierzę, że tak ma być :)

 

4. Czy kiedykolwiek myślałeś / myślałaś o opublikowaniu swojego bloga w formie pliku EPUB / MOBI (czyli dla e-czytników)? Jeżeli tak, w jaki sposób podszedłbyś / podeszłabyć do zagadnienia?

Nie mam takich marzeń.


 5. Czy pisząc nowy artykuł na bloga, masz w głowie "szkielet", plan, założenia, czy pozwalasz się ponieść chwili i dajesz się sobie samemu / samej zaskoczyć?

Mam dwa sposoby. Pierwszy  - jak przychodzi wena, wtedy jest pomysł i konkretne zdania mielone są w głowie do stanu nadającego się do napisania. Potem to już tylko szlifierka na edytorze. Drugi - o matko co by tu napisać, żeby do tych zdjęć pasowało. Post rodzi się w bólach;)

 

6. Jakie są tytuły dwóch najbardziej odległych od siebie książek, jakie przeczytałeś / -aś? Odległość rozumiana w sensie... w dowolnym sensie, jaki przychodzi Ci do głowy

Wspomnienia wojenne "Między wariatami" Marcina Mellera i na przykład książka kucharska "Kuchnia Polska 1001 przepisów".


7. Pisujesz w językach innych, niż polski? W jakich? Komfortowo Ci z tym?
 

Tak, piszę teksty po angielsku, ale na dzień dzisiejszy nie nadają się do publikacji. Owszem, fajnie by było pisać blog po polsku i po angielsku. Tłumaczyć swoje teksty, a przy okazji uczyć się języka. Może kiedyś....



8. Jaka jest największa wada człowieka? W sensie gatunku, nie jakiegoś indywiduum

Zawsze staram się pamiętać, że człowiek, choćby nie wiadomo jak cywilizowany, jest przede wszystkim drapieżnikiem.


9. A zaleta?

Empatia i miłość.



 10. Jeżeli czytujesz fantastykę / SF, jaki fantastyczny aspekt świata jest Twoim ulubionym? (jeśli nie czytujesz SF, nie musisz odpowiadać).

Jeśli sięgam po fantastykę, najbardziej lubię czytać o innych cywilizacjach, ewentualnie o innych wymiarach naszej rzeczywistości.

 

11. Co należałoby zrobić, żeby poprawić sytuację czytelniczą w Polsce.

Ceny książek są bardzo wysokie. Kupuję polskie książki ok. 10 - 20 sztuk co pół roku. Gdybym mieszkała w Polsce kupowałabym tylko podręczniki dla dzieci, o książkach dla siebie mogłabym zapomnieć. Pozostałaby mi biblioteka. Pamiętam, jak byłam rok temu w Polsce, w Biedronce sprzedawano całkiem tanio książki, szły jak świeże bułeczki. Tylko czy to jest opłacalne dla pisarzy? Kiepska sprawa z tym czytelnictwem w Polsce.

                       



sobota, 08 sierpnia 2015

 

Korzystając z wakacyjnego czasu..., aczkolwiek dla mnie niezupełnie jest wakacyjny, gdyż od połowy lipca rozpoczęłam naukę, ale dobra tam, czuję się i tak, jak na wakacjach, bo lato. Tak więc korzystając z wakacyjnego czasu  udaliśmy się nad morze. Arklow to przyjemne portowe miasteczko z morskimi akcentami ( np. miniaturowe okręty na wystawach sklepowych, kotwice i inne rzeźby ustawione w parku, czy przy chodnikach). Ostatnio odbył się tu Arklow Maritime Festival  promujący miasto. Na najciekawszą atrakcję na jaką trafiłam, było zwiedzanie irlandzkiego statku wojskowego o wdzięcznym imieniu "Ciara". Przez dwa dni był on udostępniony dla publiczności, a przewodnikami po statku byli członkowie załogi. Obok kręciła się łódz Wikingów. Zwiedzanie, spacery, morze... trzeba korzystać póki jest pogoda :)