niedziela, 30 lipca 2017

 

Podczas pobytu w Polsce odwiedziliśmy kilka interesujących muzeów.

Pierwsze to Muzeum Kargula i Pawlaka w Lubomierzu, poświęcone trylogii Sylwestra Chęcińskiego "Sami swoi", "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć". Można tam obejrzeć rekwizyty wykorzystane przy kręceniu filmu jak: granat do świątecznego ubrania czy fragment płota,  przy którym kłócili się bohaterowie. Muzeum jest w posiadaniu pierwszej kopii filmu "Sami swoi", z której był odtwarzany podczas prapremiery w 1967 r. Oprócz muzeum warto też obejrzeć rynek Lubomierza, gdzie były kręcone niektóre sceny.

 

 

 

 

 

Następne to Muzeum Miejskie w Bolesławcu, a dokładnie Dział Ceramiki Bolesławieckiej. Zbiory są tam gromadzone od 1967 r. i obecnie muzeum  posiada 6 tys. eksponatów. Jest największą tego typu kolekcją na świecie. Na ekspozycji stałej można obejrzeć najstarsze naczynia z XV, XVI i XVII w. wydobyte w 2007 r. Z 18 tys. fragmentów ceramiki udało się odtworzyć 101 naczyń: garnki, dzbany, misy i talerze.

 

 

 

W muzeum prezentowana jest kopia Wielkiego Garnca Mistrza Joppego. To ceramiczne naczynie, uznawane za największe na świecie, powstało w 1753 r.i mierzyło ponad 2 m wysokości i prawie 2000 litrów pojemności.

 

 

 

Poniżej wystawa przed jednym z bolesławieckich sklepów, gdzie kupiliśmy pamiątki z ceramiki.

 

 

 

Kolejne to Muzeum Łużyckie w Zgorzelcu, które rozpoczęło działalność w 2007 roku z inicjatywy stowarzyszenia "Euroopera", znane w środowisku lokalnym z działań na rzecz rozwoju kulturalnego miasta i regionu. Muzeum posiada wystawę stałą pt. "W łużyckiej izbie". Szczególnie polecam tę wystawę dzieciom ponieważ, w każdej izbie można nie tylko obejrzeć eksponaty, ale również posłuchać łużyckich legend np. o podłym karczmarzu z Zawidowa czy co się wydarzyło w zamku w Trzcińcu pod Bogatynią.

 

 

 

 

Ostanie muzeum, które dziś prezentuję to "Muzeum Zabawek" w Kudowie Zdrój, miejsce obowiązkowe do odwiedzenia przez dzieci, ale i rodzice nie pożałują. Do wejścia zachęca Rumcajs z rodziną, znani bajkowi bohaterzy. W środku znajduje się największa wystawa zabawek w Polsce. Od starożytności po lata 80 - te XX w. Są tu teatrzyki domowe, szopki bożonarodzeniowe, zabawki znane z filmów, lalki, zabawki blaszane, militaria czy czasopisma dla dzieci. Dzięki tej wystawie nasze dzieci zobaczyły czym bawiliśmy się, kiedy my byliśmy dziećmi. Wspaniała podróż w przeszłość  :)

 

 

 

 

 

niedziela, 23 lipca 2017

 

Ostatnio spędziliśmy dwa tygodnie w Polsce i był to bardzo aktywny czas, ponieważ w tak krótkim czasie chcieliśmy zwiedzić jak najwięcej. Zrobiłam ponad 500 zdjęć i teraz ostra selekcja - opublikuję tylko te najlepsze. Zacznę od Gór Stołowych, które są bardzo popularne wśród wycieczek szkolnych, gdyż na niewielkim obszarze można zobaczyć bardzo wiele i nie są to zbyt męczące trasy.  Mój syn odkrył niedawno, że bardzo lubi wspinać się po górach, więc ta wycieczka była zorganizowana pod niego. Przeszliśmy dwie trasy. Na Szczeliniec Wielki i Błędne Skały.

Szczeliniec Wielki to najwyższy szczyt w Górach Stołowych (919 m.n.p.m.), trasa na ten szczyt udostępniana jest dla turystów od 1790 roku, kiedy to Franciszek Pabel oprowadził po nim Cesarza Prus Fryderyka Wilhelma II. Był tu też Johann Wolfgang Goethe i John Quincy Adams. Szczeliniec jak sama nazwa wskazuje posiada wiele szczelin, przez które trudno się przecisnąć, ale ile frajdy przy tym. Trasa bardzo dobrze utrzymana: schody, deski, bloki skalne, dzięki którym nie ugrzęźniemy w błocie podczas zwiedzania, i oczywiście barierki dla bezpieczeństwa.

 

 

 

Słynna skała zwana "Małpolud".

 

 

 

 

 

Błędne Skały są labiryntem wąskich przejść pomiędzy wysokimi na 6-8 m skałami piaskowcowymi. Dzięki specyficznemu mikroklimatowi szczelin żyje tu niewielki pająk Batyphantes eumenis, będący pamiątką ostatnich zlodowaceń. Na szczęście nie mieliśmy okazji się spotkać oko w oko na szlaku;)

 

 

Skała "Kurza Stopka".

 

 Granica polsko-czeska.

 

 

 Skała "Siodło"