środa, 27 maja 2015

 

 ... eksplozja zieleni. Jeśli tylko pogoda pozwala, dużo spaceruję. Chłonę przyrodę i ładuję wewnętrzne akumulatory. Wychodząc za miasto, zawsze zapomnę aparatu fotograficznego, a czasem momenty zdarzają się ciekawe. Trudno, może kiedyś. Mam za to kilka fotografii z ogrodu Altamont, bo jak tam jadę, zawsze jestem przygotowana. Pod koniec ostatniej wizyty, kiedy moja rodzinka popędziła na parking pakować się do samochodu, ja skręciłam jeszcze w boczną alejkę. Grupa ludzi stała przy jednej grządce i coś tam podziwiała. Podchodzę, a tu grasują takie słodkie kurczaczki. Moja opieszałość chociaż raz została wynagrodzona ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 19 maja 2015

 

Michelle już po raz drugi startuje w konkursie "Czytaj z mamą, czytaj z tatą" organizowaną przez Polską Szkołę w Galway. W ubiegłym roku otrzymała książkę za udział w konkursie. Bardzo ją to ucieszyło i zmotywowało, aby i w tym roku wziąć udział w tym przedsięwzięciu. Konkurs cieszy się popularnością wśród najmłodszych, dzięki czemu idea konkursu - czytelnictwo w języku polskim na emigracji jest coraz lepiej promowane i myślę, warto wspomnieć o tej akcji.

W tym roku ulubioną książką Misi są "Przygody kota Filemona" Marka Nejmana i Sławomira Grabowskiego. Toteż i na zdjęciu z tą właśnie książką i w towarzystwie swojego kociego ulubieńca. Zarówno czytanie książki, jak i praca plastyczna ze wsparciem rodzica ( w ramach regulaminu), bo  najcenniejsze w tym konkursie jest właśnie wspólnie spędzony czas i zaangażowanie dziecka i rodzica.

 

 

Dla wszystkich oczywiste jest, że czytanie z mamą lub tatą pozytywnie wpływa na rozwój dziecka, ale mnie ostatnio zainteresował pewien projekt dziecięcego czytania kotom żyjącym w schroniskach nazwany "Książkowi Kumple", który wystartował w miejscowości Birdsboro w Pensylwanii. Projekt poparty przez amerykańskich naukowców, którzy udowadniają obopólne korzyści z czytania dzieci dla zwierzaków. Pomysł ten sprawdza się również w Polsce w bydgoskim schronisku. W wybrany dzień 3 uczniów zabiera ze sobą książki z biblioteki szkolnej i idzie do schroniska. Na miejscu czytają wśród kocich towarzyszy. Dzieci uczą się płynnie czytać w obecności słuchacza, który nie poprawia, nie ocenia, nie krytykuje. Kontakt z kotem poprawia nastrój, obniża poziom lęku, co czyni proces nauki przyjemnym i bardziej komfortowym. Koty to indywidualiści, dzieci uczą się przy nich rozwijać własny indywidualizm, a przy okazji też uczą się szanowania czyjejś przestrzeni. Zwierzęta natomiast czują się bardziej zadbane, kochane. Takie spotkania są początkiem przyjaźni, a być może w przyszłości i adopcji. Miarowy dźwięk głosu wpływa kojąco na samopoczucie kotów. Przełamują strach do ludzi, co zwiększa ich szansę na adopcję. Pewne jest jedno, że obie strony dostają ogromną dawkę miłości i bliskości.

 

 

Nasz kot Mike tydzień temu miał operację łapki, mimo wszystko humor obojgu dopisuje i wspólne czytanie jest źródłem radości :)

 

czwartek, 07 maja 2015

 

Kilmacurragh leży we wschodniej części hrabstwa Wicklow. W centrum ogrodu stoi dom w stylu królowej Anny, ale niestety jest on w ruinie po serii pożarów. Była to siedziba rodziny Acton od 1700 do 1940 roku. W chwili obecnej ogród jest zarządzany przez Narodowy Ogród Botaniczny.

Miałam okazję być tu kilka lat temu, ale w okresie letnim. Na miejscu zorientowałam się, że jest tu bardzo liczna kolekcja różaneczników. Aby docenić ich urodę należało pojawić się tutaj w kwietniu/maju, kiedy to rośliny zaczną pięknie kwitnąć, tak więc przyjechałam tu po raz drugi specjalnie dla różaneczników. Kwaśna gleba, umiarkowana zima, częste opady to idealne warunki dla tej grupy roślin. Wiele z tych krzewów osiągnęły rozmiary dużego drzewa. Spacerując nie tylko można podziwiać kwiaty na gałęziach, równie malowniczo i romantycznie wyglądają ścieżki usłane z płatków.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 02 maja 2015

... które miałam okazję ostatnio przeczytać. Niewątpliwą zaletą posiadania potomstwa jest czytanie im bajek. Mogę też bezkarnie sama czytać bajki mając przy okazji wymówkę, iż sprawdzam zawartość, aby potem nie było, że przekazuję treści niewłaściwe ;) Bajki są dla mnie odskocznią od książek dla dorosłych. Szczególnie kiedy jestem pod wrażeniem pewnego dzieła, targana przez różne emocje, nie jestem jeszcze gotowa wejść w świat nowej książki. Wtedy literatura dziecięca pomaga nabrać dystansu. Często zaskakuje mnie prostota przekazywania rzeczy ważnych, a jakże w natłoku spraw i zajęć zapomnianych lub pomijanych przez rodziców. A przecież  niezbędnych do rozwoju młodego człowieka. Książki dyskretnie  przypominają o tym, co w życiu najważniejsze...

Nie mogę się oprzeć i chciałabym w pierwszej kolejności polecić pozycję wydaną przez Naszą Księgarnię. Wydawnictwo to ciągle wydaje nowe tomy różnych uznanych autorów, iż nie nadążam z kupowaniem. Co mogę wypożyczyć - robię to, bo naprawdę warto. Książki są pięknie oprawione, przygotowane ze starannością i dbałością o szatę graficzną, co dla najmłodszych jest równie istotne, jak ich treść. Kolekcja takich książek estetycznie wygląda na półce.  Dla mnie ważne jest też ich objętość, a zawierają blisko 300 stron, tak więc z każdą spędzi się wiele ciekawych wieczorów. Bardzo ciekawym i trafionym pomysłem jest wznowienie bajek z malutkich książeczek z serii "Poczytaj mi mamo". Teraz są zebrane w księgi. Do tego najlepsi poeci i bajkopisarze dla dzieci w kolejnych księgach, jak "Jan Brzechwa dzieciom", "Julian i Irena Tuwim dzieciom", "Ludwik Jerzy Kern dzieciom" i wiele, wiele innych. Ostatnio kupiłam "Grzegorz Kasdepke dzieciom" i tę poniżej "Przygody kota Filemona". Bardzo chciałam kupić w merlinie "Ks.Twardowski dzieciom", ale pewnie przez zbliżający się okres komunii jest niedostępna. Zresztą nie dziwię się, bo byłby to piękny prezent dla dziecka z tej okazji.

  "Przygody kota Filemona" - Sławomir Grabowski, Marek Nejman

 Mając dziewczynkę w domu i kota, oczywiste jest, że wszelkie książki z kotami są mile widziane, a nawet wyczekiwane. Bajki w TV o rezolutnym kocie Filemonie, były towarzyszami mojego dzieciństwa, tak więc z radością sięgnęłam po książkę, cofając się do dawnych, beztroskich czasów. Jakże bezpiecznie można się poczuć w małym domku na wsi, gdzie jest babcia i dziadek, a życie toczy się w swoim wolnym rytmem. Każdy maluch może identyfikować się z ciekawskim kotkiem Filemonem. Bo jak poznać świat? Tak, jak on - pytając i doświadczając, a przy okazji świetnie się bawiąc :)

 

  "Biały kieł" - Jack London



 

Ależ byłam zła, że nie dane mi było poznać tę książkę w latach szkolnych. Przygody wilka ( z domieszką krwi psa), jego walka o przetrwanie, surowa przyroda, okrutni ludzie, ale też i ci dobrzy. Powieść ta moim zdaniem szczególnie rozwija empatię, ponieważ ilość cierpienia jakie znosi dzielnie główny bohater Biały Kieł jest ogromna, a mimo to każdy czytelnik w duchu myśli " nie poddawaj się".  Biorąc pod uwagę trudniejszy język i okrutne czasem sceny, polecam tę pozycję starszym dzieciom. Jest też wersja filmowa, w łagodniejszej wersji.

 

  Jego wysokość Longin" - Marcin Prokop



 

Palec pod budkę... kto się urodził w latach 70 - tych. Będzie to dla tych osób sentymentalna podróż  do czasów "peerelowskich", a dla obecnych dzieci niezwykła podróż w przeszłość swoich rodziców. Podwórkowe zabawy, gdzie głównym centrum rozrywki stanowił trzepak. W sklepach nie było nic ciekawego, za to oranżada w proszku - to była frajda, domowa czekolada robiona przez mamę - też. I rower złożony z różnych części przez tatę. Głównym bohaterem jest Longin z racji bardzo dużego wzrostu. Łobuz ten nie ma jednak żadnych kompleksów, ma ogromny dystans do siebie i dowcipnie opowiada o swoich jakże emocjonujących przygodach. Przyznaje się nie tylko do wygłupów, ale też do wymyślonego przez siebie przyjaciela, a także do pierwszych sympatii. Oczywiście Marcin Prokop pisze w tej książce o sobie i swoich doświadczeniach :)

 

 

 "Wielka Księga Uczuć" - Grzegorz Kasdepke

 

Zbiór opowiadań o nauczycielce przedszkola pani Miłce, pajacyku i grupie przedszkolaków, którzy przeżywają różne uczucia : zazdrość, wstyd, strach, tęsknota, gniew, wstręt, nuda, poczucie krzywdy, radość, miłość, nienawiść, pogarda, smutek, poczucie winy, szczęście. Autor opowiada w przystępny dla malucha sposób, aby mógł sam rozpoznać jakich doświadcza uczuć i jak sobie z nimi poradzić. Cenne wskazówki są nie tylko dla dzieci, ale też i dla dorosłych, którzy mogą, a nawet powinni wspierać swoje dziecko, szczególnie w trudnych sytuacjach. Książka też daje odpowiedz na jakże intrygujące pytanie : skąd się biorą dzieci? :)