środa, 23 grudnia 2015

 

Pomimo przedświątecznej krzątaniny, znalazłam chwilę, aby wrzucić kilka zdjęć z wizyty u św. Mikołaja. Pod ścianą leżą pełne worki listów od grzecznych dzieci. Elfy zabawiają dzieci w poczekalni... a Mikołaj z każdym dzieckiem porozmawia i obdaruje prezentem  :)

 

 

 

 

 

 

Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim, niech te najbliższe dni będą najlepszym czasem na refleksję i podsumowania. Gdziekolwiek i jakkolwiek będziecie spędzali ten magiczny czas, niech będą to chwile spokoju, radości i miłości. A w Nowy 2016 Rok wejdźcie z energią, optymizmem i nadzieją... :)

 

 

piątek, 18 grudnia 2015

 

Jak tak dalej pójdzie, to chyba zamieszkam w Visual Art & The George Bernard Shaw Theatre, tak często tu bywam ;) W listopadzie  byłam na pięknym balecie pt. "Coppelia". Balet w  listopadzie to już moja tradycja. Ostatnio, po trzech godzinach ćwiczeń gramatycznych z angielskiego zorganizowano mojej grupie wyskok do Visual obejrzeć galerię. Potem wykonaliśmy szkice - bardzo relaksujące zajęcie. W najbliższą niedzielę z moją rodzinką jedziemy na spektakl dla dzieci "Piękna i Bestia". Dzisiaj jednak opiszę program kulinarny, który odbył się w Visual, a  na który dostałam niedawno zaproszenie.

Otóż irlandzka Top Chef Kuchni Catherine Fulvio zaprezentowała świąteczne, tradycyjne potrawy gotując na żywo. Program prowadziła prezenterka Colette Fitzpatrick dyskutując z Catherine i czterema gośćmi- ekspertami. Spotkanie miało na celu promocję lokalnych produktów żywnościowych z hrabstwa Carlow, z których wykonano potrawy. Sponsorem i inicjatorem tego wydarzenia było miasto Carlow, a występ był częścią programu Carlow Food Tourism Project.

Proponowany i przygotowany przez Fulvio obiad bożonarodzeniowy to: pierś z indyka nadziewana farszem z boczku, pieczarków z sosem masala, powidła z jabłek, żurawiny i imbiru, kapusta brukselka z parmezanem, pieczone ziemniaki, a na deser biszkopt z kremem i gruszkami w syropie. Cudowny zapach się roznosił po sali, ale zaszczyt degustacji dostąpili tylko eksperci, którzy następnie wyrazili swoją opinię. Natomiast każdy z uczestników spotkania otrzymał plik przepisów tychże dań.

Catherine Fulvio wydała kilka książek kulinarnych i prowadzi kulinarny program telewizyjny, a także posiada szkołę kulinarną. Jej pasja do gotowania jest bardzo inspirująca, a ja szczególnie przed świętami potrzebuję dodatkowej motywacji do przygotowania potraw świątecznych. Dzisiaj jeszcze na luzie, będę robić pierniczki z moją córeczką. Mamy zamiar świetnie się bawić podczas pieczenia i dekorowania :)

 

 

 

 

 

piątek, 11 grudnia 2015

 

Aby wewnętrznie się wyciszyć i duchowo przygotować do świąt Bożego Narodzenia, pojechaliśmy do Knock w hrabstwie Mayo. Jest to moja druga pielgrzymka do tego świętego miejsca. Przyjeżdżają tu pielgrzymi z całego kraju i z zagranicy. Knock jest miejscem szczególnym dla Irlandczyków tak, jak Częstochowa dla Polaków.

Wszystko zaczęło się tutaj 21 sierpnia 1879 r., wtedy to piętnaście osób było świadkami objawienia się Matki Bożej, św. Józefa i św. Jana Ewangelisty. Przez dwie godziny, w strugach deszczu, przy ścianie Kościoła Parafialnego w Knock odmawiano różaniec do cudownego zjawiska. Miejsce to zostało uznane przez Kościół Rzymsko-Katolicki za święte.

30 września 1979 r. przybył z pielgrzymką do Knock papież Jan Paweł II. W podarunku przekazał matce Bożej złotą różę, która została umieszczona w ścianie kościoła i można ją obejrzeć z za szyby.

Miejsce to ciągle się rozrasta odpowiadając na potrzeby osób przybywających z pielgrzymką. Poniżej piękna, nowoczesna bazylika.

 

 

 

 

 

 

Kaplica, w której odbywa się spowiedź.

 

Stary kościół, który stał się miejscem objawienia.

 

 

Tylna ściana kościoła, na której obserwowano objawienie, zostało obudowane i powstała nowa kaplica.

 

Wodę święconą ze źródła można zaczerpnąć po naciśnięciu okrągłego przycisku na łódce. Takich źródeł jest kilka w rzędzie.

 

Po lewej w gablocie, złota róża od papieża Jana Pawła II.

 

Tęcza - dla mnie osobiście symbol nadziei na lepsze jutro.

 

 

niedziela, 06 grudnia 2015

 

Prawdę mówiąc byłam przerażona, kiedy mając trzy latka dowiedziałam się, że rzekomo stary pan z długą brodą przyszedł w nocy i położył mi na poduszce prezent. Czekoladki były pyszne, zwłaszcza w tamtym zaopatrzeniowo kiepskim czasie, ale "fakt", że obcy facet zakradł się i chodził w nocy po domu i wszyscy się z tego powodu cieszą, jakoś nie mogłam ogarnąć. To było sprzeczne samo w sobie. Obserwując już moje dzieci widzę podobieństwo. Niski wiek dziecka oznacza płacz na widok pana z białą brodą i czerwoną kapotą. Im starszy wiek tym znośniej. Adam jest teraz na etapie "nie wierzę w św. Mikołaja, wiem że to przebieraniec, ale prezent mi się należy, bo to taki zwyczaj". Nie przyjmuje do wiadomości, że mógłby dostać na przykład rózgę;) Misia marzy i dopytuje się o Santa Claus już od wakacji. Nie może się doczekać spotkania z Mikołajem, prezentów i tego magicznego czasu świątecznego.

W tym roku pierwszym Swiętym Mikołajem, którego mieliśmy okazję zobaczyć był ten z Leighlinbridge. Szczególna postać, ponieważ zamiast przylecieć saniami zaprzęgniętymi w renifery, przyleciał do nas helikopterem.  :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 01 grudnia 2015

 

Kolejna rodzinna firma rękodzielnicza w hrabstwie Kilkenny :) Jerpoint Glass Studio zostało założone w 1979 r. przez Keitha i Kathleen Leadbetter. Wytwarza się tu ręcznie szklane przedmioty, które można nabyć obok w sklepie lub przez internet. Jest to rodzinny interes, prowadzony od ponad trzydziestu lat. Członkowie rodziny Leadbetter nie tylko zarabiają, ale też realizują się artystycznie w tworzeniu waz, dzbanów, kul, kielichów itd. Oto kilka zdjęć ze studia podczas pracy, a także gotowy towar do sprzedaży w sklepie.