poniedziałek, 01 stycznia 2018

Doszliśmy do wniosku, że do Dublina najlepiej będzie pojechać między świętami, a Nowym Rokiem, wtedy unikniemy korków. I tak było, wszędzie dotarliśmy na czas, a nawet z czasowym wyprzedzeniem. Oczywiście przy okazji trzeba sobie umilić ten wyjazd i zdecydowaliśmy, że tym "umilaczem" będzie wizyta w "Guinness Storehouse". Skoro miliony już odwiedziły te miejsce, to pewnie warto.

"Guinness Storehouse" to muzeum interaktywne poświęcone 250 letniej historii jednego z najsłynniejszych piw na świecie czyli Guinnessa. Znajduje się ono na siedmiu poziomach w budynku w kształcie beczki. Dowiedzieliśmy się z czego piwo jest produkowane, jak warzone, o produkcji beczek, a także jak było transportowane do innych krajów.

Ciekawym miejscem jest poziom poświęcony reklamom Guinnessa. Wiele postaci takich jak kangur, tukan, struś to ikony tego piwa. A na najwyższym piętrze znajduje się Gravity Bar. Tam przysługuje za każdy bilet wstępu do muzeum - kufel piwa lub innego napoju (jeżeli ktoś nie może pić alkoholu). Popijając piwo, można przy okazji kontemplować panoramiczny widok na Dublin. Na moich zdjęciach uchwycona jest wieża św. Patryka.

Myślę, że każdy amator piwa obowiązkowo powinien zobaczyć "Guinness Storehouse" przy okazji pobytu w Dublinie :)