czwartek, 08 listopada 2018

W koncu doczekalam sie kuriera z moimi ksiazkami, a kotka Maja doczekala sie pudla kartonowego do zabawy. Na 11 ksiazek tylko 3 nieznanych mi autorow, reszta sami swoi.

Mariusz Szczygiel i jego "Niedziela, ktora zdarzyla sie w srode." Obecnie czytam i sie wzuszam. Felietony z lat dzieciecdziesiatych o ciezkim zyciu Polakow, ktorzy nie zawsze potrafili sie odnalezdz w nowych czasach.

Anna Brones "Zyj Lagom" - juz przeczytana, piekne nostalgiczne zdjecia, a ksiazka o szwedzkim stylu zycia "nie za duzo, nie za malo". O szczesciu bioracym sie z rownowagi w zyciu.

Ewa Woydyllo - "Powtorka  z matury" - psychologiczna, uwielbiam te pania, czasem ogladam jej wyklady na youtube.

Anthony de Mello "Modlitwa zaby"- ostatnia ksiazka mojego guru duchowego przed smiercia. Zdziwilam sie objetoscia, zawsze mialam cienkie ksiazeczki tegoz autora. Mila niespodzianka.

Malgorzata Gutowska-Adamczyk - "Cukiernia pod Amorem - Dziedzictwo Hryciow" 5 tom jednej z mojej ulubionej powiesci.

Marcin Meller - "Sprzedawca Arbuzow" zbior felietonow, ktorych nie mialam jeszcze okazji przeczytac.

Arkady Fiedler - i jego dwie ksiazki: "Ryby spiewaja w Ukajali" i "Wiek meski - zwycieski", jesli podroze to wlasnie z nim. Na dodatek na sobote malzonek zafundowal bilety do kina na "Dywizjon 303", sfilmowany na podstawie ksiazki Fiedlera. Ksiazki tej nie planuje kupowac, mysle ze film mi wystarczy, a poza tym ta historia jest mi juz dawno znana.

Ryszard Kapuscinski - "Czarne gwiazdy" felietony o Afryce. Zawsze podziwiam jego odwage, ze go ciagnelo do tych niebezpiecznych krajow i ryzykujac zycie opisywal tamtejsze realia.

Piotr Lipinski, Michal Matys "Absurdy PRL-u" juz sama okladka o tym mowi, zakochana, szczesliwa para owinieta zwojem papieru toaletowego. Szczesliwi bo zakochani, czy ze udalo im sie zdobyc produkt luksusowy? PRL to czasy mojego dziecinstwa, chialam przypomniec sobie, jak to wtedy bylo.

Oriana Fallaci "Kapelusz caly w czeresniach"- saga o jej wloskiej rodzinie, ponad 800 stron - super!

To bedzie dla mnie ciekawy sezon czytelniczy :) 

 

 

wtorek, 30 października 2018

 ... prowadzenia tego bloga. Wypada przeciez o tym wspomniec:)

Mimo, ze nie jestem tak aktywna, jak na poczatku, nadal pamietam, aby czasem cos tu wrzucic. Mam nadzieje, ze jeszcze troche pobloguje, ale nie robie nic na sile, stad rzadsze wpisy. Po prostu wykazuje duzo aktywnosci w innych dziedzinach zycia.

Na zdjeciu ponizej moja wierna asystentka kotka Maja. Niedawno minal rok od adopcji. Uwielbia drzemki przy mnie, kiedy czytam ksiazke albo robie cos na internecine. Jednak jej najwieksza pasja jest polowanie. Wyglada niewinnie, ale to bezwzgledna zabojczyni i najbardziej ciekawski kot na swiecie.

 

sobota, 27 października 2018

Halloween to swieto, ktore traktuje z duzym dystansem. Nie przeszkadza mi ono, ale tez nie fascynuje sie nim az za bardzo. Bedac wychowanym w Polsce, nie potrafie wykrzesic entuzjazmu zabawy, raczej mam nastroje nostalgiczne. Powinnam przeciez w tym czasie z torba zniczy i chryzantemami odwiedzac groby bliskich. Spotkac sie z rodzina...

Tymczasem mam inne zajecia. Wyszykowalam na szkolne party corke - wybrala stroj czarnego kota, co znajac ja nie powinno dziwic, koty to przeciez jej pasja. Pieke na Halloween pierniki w ksztalcie duchow, kotow, strasznego domu itd. taka nasza mala, rodzinna tradycja.

A dzisiaj odwiedzilam Carlow Farmers Market, gdzie organizowany byl konkurs na najbardziej szalone dynie, zdjecia ponizej. Niektorych poniosla fantazja;) 

 

 

 

 

 

W takie chlodne przedpoludnie dostac zupe-krem z dyni. Pysznosci.

 

piątek, 19 października 2018

Odwiedzam Altamont Gardens przez caly rok i jest to jedno z moich ulubionych miejsc w Irlandii. O kazdej porze roku potrafie wyszukac cos interesujacego, zmieniaja sie formy i kolory roslin. Jedne przekwitaja, drugie dopiero zaczynaja. O tej porze roku cudownie przebarwiaja sie liscie. W sloncu wygladaja magicznie :)

 

 

 

 

 

 

 

piątek, 21 września 2018

Przy obecnie zmiennej pogodzie i nastepujacych po sobie huraganach, przypomnialam sobie, ze mam sloneczne zdjecia ze spaceru w Enniscorthy :)

Enniscorthy jest drugim miastem co do wielkosci w hrabstwie Wexford. Goruje nad miastem Zamek Enniscorthy, ktory byl dawno temu normanska twierdza, wybudowana w 1205 roku. Obecnie jest tam Muzeum Hrabstwa Wexford.

 

 

 

 

 

 

 

Warto odwiedzic Enniscorthy podczas odbywajacych sie ciekawych festiwali :

- Festiwal Truskawkowy - gdzie przy tancach i zabawach, wybiera sie Truskawkowa Krolowa

- Festival Blackstairs Blues - organizowany dla artystow lokalnych, jak i tych ze swiata

- Street Rhytms and Dance Festival - pokazy taneczne, koncerty, warsztaty dla dzieci i doroslych

 

A na koniec ciekawostka:

Miasto Enniscorthy wystapilo jako plan zdjeciowy do filmu "Brooklyn". Jednego z moich ulubionych filmow o emigracji.

 

wtorek, 14 sierpnia 2018

Tak, tak w Dublinie. Zajechalam do "stolycy", do tego nielubianego przeze mnie miasta. Nie ze chcialam, koniecznosc wyzsza. Na szczescie wszystko poszlo szybko i sprawnie. Najpierw wizyta u polskiej doktorki. Badania wyszly dobrze, wiec w radosnych podskokach na obiad do polskiego baru o orgyginalnej nazwie "Gorace Gary u Barbary Kuchary," na typowy polski obiad czyli rosol i schabowy. Tak wiec po dobrym polskim obiedzie, umilaczem tej wizyty w Dublinie byl Ogrod Botaniczny i o nim kilka slow.

Ogrod ten powstal dawno temu w 1795 roku i zalozylo go Towarzystwo Dublinskie, a znajduje sie w Glasnevin czyli w polnocno-zachodniej czesci miasta. Na 19,5 hektarach rosnie 20 tys. roslin. Maja tam bardzo interesujace architektonicznie szklarnie. Mozna obejrzec palmiarnie, kolekcje storczykow czy dom kaktusow. Dla mnie najciekawsze okazaly sie rosliny owadozerne, ktorych byla calkiem spora ilosc. Nie, nie mysle o hodowli tych roslin, nawet o najmniejszej rosiczce. Najbardziej skuteczna pulapka na muchy jest u mnie moja kotka Maja, ktora na pewno nie chcialaby konkurencji w polowaniu.

Dodam, ze ogrod byl na miejscu 4 na liscie najpopularniejszych, bezplatnych atrakcji turystycznych w Irlandii w 2017 roku i odwiedzilo go 569 652 osob.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 02 sierpnia 2018

Coolaught Gardens to wiejski, stary ogrod w Clonroche w hrabstwie Wexford. Ogrod uprawiany jest od czterech pokolen w ciagu ostatnich 110 lat. Dom rowniez jest jednym ze 100 najstarszych domow w hrabstwie Wexford. Ogrod zaczal przyciagac milosnikow ogrodnictwa, kiedy zajal 2 miejsce w sekcji Wexford w konkursie Ogrody Narodowe 2000. Oprocz tego ciekawostka sa krokusy obsypujace kwieciem trawniki, ktore pierwotnie posadzone byly 80 lat temu, ale zeby je zobaczyc trzeba odwiedzic ogrod wczesna wiosna. 

Bylam tutaj po raz pierwszy 10 lat temu. Ciesze sie, ze od tamtego czasu ogrod powiekszyl swoja powierzchnie i mozna bylo zobaczyc wiecej ciekawych roslin :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

środa, 25 lipca 2018

Patthana Garden to maly, magiczny ogrod w niewielkiej miejscowosci Kiltegan w hrabstwie Wicklow. Ogrod jest wlasnoscia artysty malarza T.J. Mahera i byl (ogrod) opisywany w wielu artykulach ogrodniczych. Shirley Lanigan umiescila go w swojej ksiazce "100 najlepszych ogrodow w Irlandii". Ogrod Patthana byl rowniez pokazany w irlandzkiej telewizji RTE.

Trudno sie domyslec, ze za granitowym domem i wysoka, drewniana brama znajduje sie taki uroczy zakatek. Ogrod sklada sie z dwoch poziomow. Nizszy dziedziniec z sadzawka, altanka w stylu francuskim, wybiegiem dla zolwia - mieszkanca ogrodu, i "pokojem" do medytacji ze swiecami, figura buddy. Wyzszy ogrod z mnostwem pieknych roslin, trawnikiem, lawkami, z widokiem na kosciol. Przechodzi sie z jednego poziomu do drugiego okraglymi schodami.

Zielony pokoj do medytacji pod chmurka. 

 

 

Jeden z mieszkancow ogrodu, bardzo towarzyski zolw. 

 

 

 

 

 

 

 

 

A to drugi mieszkaniec ogrodu, ktorego niestety nie spotkalismy, a zdjecie pochodzi ze strony facebookowej ogrodu. Mysle ze to on jest prawdziwym wladca tego miejsca, wystarczy spojrzec na jego mine ;)

 

poniedziałek, 16 lipca 2018

The Bay Garden znajduje sie w miejsowosci Camolin w hrabstwie Wexford. Ogrod ten powstal z zaniedbanego sadu w 1989 roku. Budynek mieszkalny i budynki gospodarcze sa otoczone zielenia. Duzy ogrod podzielony jest na mniejsze ogrodki tematyczne.  

Serpentynowy ogrod, gdzie byliny, drzewa i krzewy rosna na "wyspach", ktore sa otoczone trawnikiem. Trawnik tworzy granice dla pozostalych roslin. 

 

 

Ogrod Rozany zaaranzowany na planie krzyza, na czterech rabatach znajduja sie roze biale, rozowe, fioletowe, zolte polaczone z innymi krzewami.  

 

Ogrod z sadzawka

 

Jardin Sheila inspirowany francuskim stylem z rozami i clematisami.

 

 

Ogrod za stodola, gdzie rosnie mieszanka bylin i traw tworza razem naturalny efekt.

 

 

Lesny ogrod skladajacy sie z dosc duzych drzew, krzewow i lesnych bylin. W glebi ukryta altanka.

 

 

 

Ps. Na zdjeciach widac wyschniety trawnik, to efekt dlugotrwalej suszy na jaka cierpi teraz Irlandia.

  

sobota, 07 lipca 2018

June Blake's Garden to prywatny ogrod, polozony w miasteczku Tinode w zachodniej czesci hrabstwa Wicklow. Budynki z granitowego kamienia harmonizuja  z wiejskim, pieknym ogrodem. Mialam okazje zobaczyc rosliny kwitnace latem, ale planuje tez w przyszlosci odwiedzic ten ogrod wiosna, poniewaz wyglada inaczej z kwitnacymi tulipanami.

Ciekawostka:

Przewodniczka turystyczna i autorka Heidi Howcroft jest stalym gosciem tego ogrodu i przyjezdza tam z niemieckimi wycieczkami. Wspolnie z fotografka Marianne Majerus opublikowala niedawno ksiazke pt. Projektowanie ogrodow.Ksiega pomyslow, ktora zawiera miedzy innymi zdjecia z tego ogrodu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 02 lipca 2018

Port Courtown chetnie odwiedzamy, gdy mamy ochote na plaze i morze. Okazuje sie ze wokol jest wiele ogrodniczych atrakcji: centra ogrodnicze, jak rowniez prywatne ogrody udostepniane dla zwiedzajacych. Jednym z taki prywatnych ogrodow jakie odwiedzilam jest Glenavon Japanese Garden. Powstal 10 lat temu i inspirowany jest zarowno czterema porami roku, jak i czterema zywiolami: woda, wiatrem, ogniem i ziemia. A wszystko to koncentruje sie wokol pieknego, japonskiego pawilonu. Jeden z najciekawszych ogrodow jakie ostatnio widzialam.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

niedziela, 24 czerwca 2018

Na poczatku byla tam tylko wieza polozona w poblizu kosciola. Dopiero w 1708 r. zostal wybudowany zamek jako dom mieszkalny dla krolowej Anny. W XIX w. dom zostal powiekszony i odrestaurowany. Obecnie opiekunami tego historycznego domu jest od 1991 r. rodzina Cope, ktora poswiecila to miejsce dla kultury i sztuki. W pomieszczeniach gospodarczych znajduja sie teraz pracownie dla artystow. Ogrod to oaza spokoju i naturalnego piekna, mozna tez przejsc sie do ruin starego kosciola, otoczonego malym cmentarzem.  Kilka zdjec z tego niezwyklego miesca ponizej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 11 czerwca 2018

Do Wells House w hrabstwie Wexford pojechalismy pospacerowac i nacieszyc sie  ladna pogoda. Okazalo sie ze podczas poprzednich naszych odwiedzin przeszlismy tylko jeden szlak - wrozkowy, a jest jeszcze jeden - przyrodniczy. Trzeba bylo koniecznie sprawdzic, czy jest rownie ciekawy.

Co jakis czas Wells House jest gospodarzem ciekawych wydarzen kulturalnych. Tym razem podczas naszych odwiedzin byl zjazd starych samochodow.

Do tego trzeba doliczyc plac zabaw i farme ze zwierzetami, ktore moja corka koniecznie musiala zobaczyc i mamy cale niedzielne popoludnie pelne wrazen :)

 

 

 

 

 

 

 

 

wtorek, 05 czerwca 2018

 

Nie ma to jak spacerowanie po irlandzkim lesie podczas kwitnienia bluebells ( niebieskich dzwonkow z rodziny hiacyntowatych). W niektórych miejscach tworza zywe dywany. Bluebells sa popularne w Irlandii i Wielkiej Brytanii, i sa niezwykle cenne, ponieważ sa gatunkiem zagrozonym na swiecie. Kwitna od kwietnia do czerwca, korzystając z tego, ze drzewa jeszcze nie rozwinely w pełni lisci i slonce dochodzi do niskich partii lasu. Przypominaja mi się spacery po lesie z czasów mojego dzieciństwa w Polsce, gdzie wiosna kwitly przepięknie biale zawilce, a potem konwalie. 

 

 

 

 

sobota, 02 czerwca 2018

Tayto Park - najwiekszy park rozrywki w Irlandii. Spedzilismy tam caly, sloneczny dzien. Atrakcje zarowno dla mlodszych jak i starszych, kazdy znajdzie cos dla siebie. Mnie osobiscie najbardziej sie podobalo kino 5D. Minusem byly drogie bilety i dlugie kolejki do kazdej atrakcji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 35