Blog > Komentarze do wpisu

Cukiernia pod Amorem - Hryciowie

Pani Małgorzata normalnie mi podpadła. Trzy tomy sagi ponad czterystastronicowe, ta ostatnia to prawie pięćset stronic miała, i chyba oczywiste jest, że oczekuję mocnego zakończenia. A tu jedne wątki wytłumaczone, inne niedopowiedziane, tajemnice nie wszystkie odkryte, rozczarowana jestem. W pierwszej chwili pomyślałam, że może to taka furteczka dla autorki, aby napisać część czwartą, ale nie ma co się czarować, nie była by to chyba mocna książka. Z całej trójki pierwsza część "Zajezierscy" była najlepsza, pozostałe dwie części już były tylko jej cieniem, ale Cukiernia ma to do siebie, że jak się przeczyta pierwszą część, to ma się ciśnienie na pozostałe. Powieść ma taką moc, że nie można tak sobie pozostawić jej bohaterów, trzeba znać ciąg dalszy i już. Nie chcę opowiadać fabuły, ale powiem o dwóch rzeczach, które mi się podobały. Po pierwsze czytając tą książkę ma się ciekawe tło historyczne, można kawałek historii Polski liznąć i nawet fajnie się to czyta, mimo wojen, powstań, i trudów życia za komunizmu. Druga sprawa to mnogość postaci. W pierwszej części się gubiłam, oglądałam szczegółowo drzewa genealogiczne, index osób, żeby się nie pogubić. W drugiej części zaglądałam na tyły już niewiele, a przy trzeciej ani razu, mimo że dwie pierwsze części czytałam zimą, i od tego czasu mogłam pozapominać niektóre osoby, tymczasem siedziały mi wszystkie w głowie i czekały grzecznie na ciąg dalszy.

Co jeszcze by tu dodać oprócz tego, że gorąco polecam "Cukiernię pod Amorem"? Jest to z pewnością najlepsza książka ostatnich lat napisana w Polsce, która przywróciła mi wiarę w polskich autorów. Przestrzegam natomiast osoby na diecie, po tej lekturze nie sposób się oprzeć słodkościom. Nawet sama w sobie odkryłam chęć pieczenia. Nie żebym zaraz chciała zaprzęgnąć się do jakiejś cukierni, ale w domowym zaciszu to czemu nie. Mam już w planie z moją córeczką pieczenie kilka blach ciastek na Halloween:)

czwartek, 27 października 2011, rowena77

Polecane wpisy

  • Kilka najciekawszych książek dla dzieci...

    ... które miałam okazję ostatnio przeczytać. Niewątpliwą zaletą posiadania potomstwa jest czytanie im bajek. Mogę też bezkarnie sama czytać bajki mając przy oka

  • Jesienne czytadła

    Na deszcz i na słotę, mżawkę, huragan i piękne słońce, cokolwiek niesie jesień, ja cieszę się i delektuję tym oto stosikiem książkowym. Bo niezależnie od pogody

  • 10 najciekawszych książek dla dzieci...

    ...które ostatnio miałam okazję przeczytać, a które warto polecić szczególnie dla znudzonych klasyką typu Śnieżka, Czerwony Kapturektudzież na przykładtaki Piot