Blog > Komentarze do wpisu

To już pół roku...

To już pół roku tego bloga i jestem osobiście zdziwiona, że piszę, że zaglądam tu codziennie, że w ogóle mi się chce, że wciągnęło nawet nie wiem kiedy. Wcześniej miałam blog na onecie, ale krótko, szybko się zniechęciłam. W założeniu miał być coś w rodzaju dziennika, ale nie tak osobisty, raczej o tym co mnie w danej chwili interesuje, niż zdarzenia z życia wzięte. Wyszło trochę tego, trochę tego. Raz piszę jak do przewodników turystycznych, a zaraz potem wylewam się jak przekupka na targu. Wszystko zależy od emocji mną targających, więc dlatego tak.

 Jeśli chodzi o zdjęcia, są jakie są, i lepsze w najbliższym czasie nie będą. Musiałabym przestudiować instrukcję obsługi do aparatu, a gruba jest jak Biblia, co mnie od razu odrzuca, bo książek technicznych nie trawię. W fotografowaniu nie lubię tylko jednego - zakazu fotografowania. Zdarzyło mi się tak trzy razy. Pierwszy raz Zamek w Kilkenny: O nie turysto , nawet sobie nie myśl, że w środku porobisz zdjęcia, a dla pewności zabieramy aparat do depozytu. Drugi raz Irlandzka Galeria Narodowa: Ignorowałam plakietki z zakazem fotografowania, a nawet udawałam że nie widzę strażników, toteż się doigrałam i ... dostałam delikatne upomnienie. Trzeci raz Zamek Książ koło Wałbrzycha: A tu się zgina dziób pingwina pozwolenie mam wykupione na fotografowanie dziadku stróżujący, mandaciku nie będzie hehe.

 Moja rodzinka, ta o której tu piszę reaguje różnie - Adam: a wrzucisz to zdjęcie ze mną na bloga? Ma chłopak parcie na szkło;) Michelle nie ma zdania (za mała żeby mieć). Mąż: a pisz co chcesz, to twój blog. No więc taki mam zamiar - pisać o czym chcę.

Zyczę wszystkim, aby w radosnych podskokach, z piosenką na ustach udali się czym prędzej na majówkę. Nie ma co się dusić w domu, zima jest od tego;)

piątek, 29 kwietnia 2011, rowena77

Polecane wpisy

  • Refleksje listopadowe...

    Zimno, jak to w listopadzie. W internecie też chłodem wieje. Byle otworzyć jakąś stronę portalu informacyjnego, a tam terroryzm i bombardowania. A ze sobą coś z

  • Kilka pytań, kilka odpowiedzi.

    Dostałam zaproszenie od Xpila do wzięcia udziału w zabawie, która polega na odpowiedzi na kilka pytań. Zawsze to ciekawa odmiana po na przykład pytaniu sprzed k

  • Altamont

    Człowiek spragniony tej wiosny, a ona jak na złość wcale nie ma zamiaru się rozkręcić. Niby roślinność się ożywiła, kwiecia pełno się robi, ale jak się tu ciesz